sobota, 30 czerwca 2012

Chapter 1 .



      *Dzwoni Iphone Alex *
A : Halo Kińń ? Gdzie ty jesteś ?!
K : Przepraszam, że nie ma mnie w domu ale akurat Kacper i ja nie mamy dzisiaj treningu więc się spotkaliśmy. Wiem, że miałam iść z wami na zakupy, ale jakoś to tak wyszło . Przeproś ode mnie jeszcze Oli .
A : Dobra, dobra nic się nie stało. Tylko mogłaś wcześniej zadzwonić żebyśmy na cb tak długo nie czekały.
K : Wiem i za to przepraszam ! Muszę już kończyć, bo Kacper mi każe . Pa .
A : No to pa. Bawcie się dobrze gołąbeczki . :D
K : Wy również dobrze się bawicie na tych zakupach . No to jeszcze raz pa .

    * Kinia zakończyła rozmowę *
O : Kinia dzwoniła prawda ? - uśmiecha się -
A : Tak i przeprosiła nas za to nie może iść, bo spotkała się z Kacprem .
O : Ok. Nie mam tego za złe, bo oni rzadko się widują .
A : To prawda . Noo to idziemy na zakupy ? - zaśmiała się -
O : No pewnie ! Po co ty się jeszcze pytasz ?! Dzwoń po taksówkę i jedziemy . ^^
A : Ok dzwonie . - wzięła telefon i zadzwoniła po taksówką -
*taksówka przyjechała po jakiś 15 min . Oli i Alex ubrały się i wręcz pobiegły do taksówki i wsiadły *
A : Szkoda że nie ma z nami Kińń . ;c
O : No prawda . Przecież jedna osoba nie da sobie ze mną rady . A ty jeszcze tak wolno chodzisz po sklepach . - śmieje się -
A : A no to prawda że jedna osoba nie da sobie rady z tobą w galerii . Ale ja chociaż po szkole szybko chodzę, a nie jak ty . XD – zabójczy śmiech Alex -
O : A wież co mnie zawsze zastanawiało ? - śmieje się z śmiechu Alex -
A : Nie .
O : Dlaczego ty zawsze po szkole tak pędzisz a na zakupach już nie . C:
A : Tego naukowcy jeszcze nie wymyślili . O paczaj galeria Wysiadamy .
*Jak powiedziała Alex tak one zrobiły *
Oczami Kińń .

Jestem z moim chłopakiem w parku i siedzimy na nasze ulubionej ławce nic nie mówiąc . Ja rozmyślam jak dziewczyny szaleją na zakupach a zwłaszcza Oli, a ja się nudzę, ale z jednej strony dobrze że chociaż z nim . Nagle Kacper obejmuje mnie i mówi :
Ka : Mam dla ciebie niespodziankę . - wyciąga coś z kieszeni -
K : Co takiego ? - cieszysz się -
Ka : To . - Wyciągną z kieszeni 4 bilety na koncert 1D
* Zrobiłam oczy jak pięć złotych *
Ka : Chyba ich lubisz co nie ? ; D
K : Jeszcze się głupi pytasz . Pewnie, że tak . - pocałowałam go w policzek -
Ka : Cieszę się, że prezent ci się spodobał . - uśmiechnął się słodko -
K : I to jeszcze jak ! Ale takie pytanie dlaczego są aż 4 bilety ?
Ka : Jeden dla ciebie, drugi dla mnie, a trzeci i czwarty dla Alex i Oli . Wiem że byś na koncert 1D byś bez nich nie poszła, bo one tak jak i ty strasznie ich kochacie .
K : Ale ja ciebie bardziej kocham niż 1D !
    *Kacper pocałował mnie, ale teraz bardziej namiętnie *

Oczami Oliwi .

Właśnie z Alex wracamy ze galerii . Jesteśmy obładowanie torbami to był udani dzień . W jednym sklepie znalazłyśmy to :

Kupiłyśmy takie trzy . Alex miała na plecach napisane Tommo { Louis Tomlinson }, Kini kupiłyśmy z napisem Horan { Niall Horan}, a ja miałam z napisem Styles { Harry Styles }.
Rozmawiałam z Alex o naszym dzisiejszym szalonym {haha.} wypadzie do galerii, ale coś nam przerwało rozmowę.
* Mój Iphone zadzwonił  *
K : Hej Oli . Jesteś z Alex jak tak to daj na głośnik . - mówiła dziwnym głosem, nie smutnym raczej podekscytowanym -
O : Tak jest . Poczekaj chwile {...} No mów co chciałaś .
K : Jedziecie już do domu ? XD
O i A : Kinia !!! Tak, ale nie zmieniaj tematu co ty znowu nabroiłaś . - śmiejemy się -...

; Wiem że trochę nudne, ale to dopiero początek. Pewnie jesteście ciekawe jak one zareagują na ta niespodziankę, ale to dopiero w następnym rozdziale . ;p Proszę tylko za to mnie nie zabijcie . XD ;

    1 komentarz: